Świadectwo pracy — wzór z rozporządzenia
Pomocniczy wzór stanowiący załącznik do rozporządzenia, w brzmieniu tekstu jednolitego Dz.U. 2024 poz. 1016. Osiem ustępów, w tym szesnaście pozycji o urlopach, nieobecnościach i okresach nieskładkowych.
Urzędowe wzory, które pracodawca wypełnia najczęściej. Przy każdym podajemy akt prawny albo instytucję, z której pochodzi plik, oraz datę jego pobrania. Bez rejestracji i bez podawania adresu e-mail.
Pomocniczy wzór stanowiący załącznik do rozporządzenia, w brzmieniu tekstu jednolitego Dz.U. 2024 poz. 1016. Osiem ustępów, w tym szesnaście pozycji o urlopach, nieobecnościach i okresach nieskładkowych.
Formularz przekazywany do ZUS, gdy zakład ustala prawo do zasiłku chorobowego, opiekuńczego, macierzyńskiego lub świadczenia rehabilitacyjnego. Z datą pobrania pliku i odnośnikiem do źródła.
Formularz wystawiany na potrzeby ustalenia prawa do emerytury lub renty, który zastąpił druk RP-7. Jeden z nielicznych przypadków, gdy zaświadczenie o zatrudnieniu ma urzędowy wzór.
Część tych dokumentów jest załącznikiem do aktu prawnego i zmienia się tylko wtedy, gdy zmienia się przepis. Przy takich formularzach wystarczy wskazać akt i pozycję w Dzienniku Ustaw. Inne publikuje i aktualizuje instytucja, a formularz nie zawiera żadnego oznaczenia wersji.
W tym drugim przypadku podajemy datę, w której pobraliśmy plik ze strony instytucji, i link do tej strony. Dzięki temu wiadomo dokładnie, co się pobiera, i można to porównać ze źródłem. Etykieta wersji, której nie da się sprawdzić, byłaby gorsza niż jej brak.
Jeżeli formularz, którego szukasz, trafia do urzędu, warto rzucić okiem na stronę instytucji przed wysyłką. Odnośnik znajduje się przy każdym pliku.
Sam formularz rozwiązuje problem układu i treści. Nie rozwiązuje problemu danych. Większość pozycji w tych dokumentach to liczby z całego roku albo z kilku lat wstecz: urlopy, dni niezdolności do pracy, okresy zatrudnienia, wynagrodzenie za wskazane okresy.
W firmie, w której ludzie pracują na zmiany i poza biurem, te informacje docierają różnymi drogami i w różnym czasie. Jeżeli są zapisywane na bieżąco, każde kolejne zaświadczenie kosztuje kilka minut. Jeżeli leżą w segregatorze, kosztuje popołudnie.